Szanowny Panie Ministrze! Przez ostatnie trzy lata ponad 20% środków na budowę dróg zmarnowano. To samo może się stać z miliardami unijnych euro, które trafią do Polski w latach 2007-2013. W ciągu najbliższych sześciu lat Polska otr

Interpelacja w sprawie wykorzystania unijnego wsparcia na budowę dróg

   Szanowny Panie Ministrze! Przez ostatnie trzy lata ponad 20% środków na budowę dróg zmarnowano. To samo może się stać z miliardami unijnych euro, które trafią do Polski w latach 2007-2013. W ciągu najbliższych sześciu lat Polska otrzyma z Unii Europejskiej aż 19 mld euro, z czego 11 mld (58%) ma być przeznaczone na budowę dróg. Około jednej czwartej otrzyma kolej, a 10% puli pieniędzy będzie przekazane na transport miejski. Jeśli jednak urzędnicy i firmy nie dogadają się w sprawie cen i kosztów budowy oraz wspólnie nie powstrzymają odpływu pracowników, pieniądze mogą zostać zmarnowane. Przykładowo w latach 2004-2006 z 24,68 mld zł środków własnych udało się wydać na drogi tylko 18,92 mld; 5,76 mld zł zmarnowano. Rządowe instytucje co roku marnują 1-2 mld zł, które powinny być przeznaczone na drogi. W 2006 roku zaplanowano wydanie 9,2 mld zł, a wydano jedynie 7,2 mld. W sumie GDDKiA powinna dysponować tylko na ten rok kwotą 10-11 mld zł. To więcej niż w roku ubiegłym, kiedy jej budżet wynosił 9,2 mld zł. Nie brak pieniędzy jest bowiem główną barierą hamującą budowę dróg, ale brak możliwości wydania całej sumy. Oto przykład: w 2006 r. drogowa dyrekcja mogła otrzymać z Krajowego Funduszu Drogowego (trafiają do niego pieniądze unijne, wpływy z opłaty paliwowej i opłat drogowych oraz pożyczki) około 5,85 mld zł. Wykorzystała jednak nieco ponad 80% tej kwoty. Część przetargów została bowiem opóźniona. W zamian wykonano inne kontrakty, ale aby można było za nie zapłacić z KFD, konieczna była zmiana rządowego rozporządzenia dotyczącego wydatków z tego funduszu. Nowelizacji nie wykonano na czas i w efekcie płatności sięgające aż 500 mln zł przesunięto na styczeń tego roku. Ledwo jednak udało się uporać z jednymi problemami, a już pojawiły się kolejne. Obecnie bowiem budowa autostrad jest blokowana z powodu proponowania przez wykonawców w ofertach znacznie wyższych cen, niż przewidują to opracowane przez GDDKiA kosztorysy. Przedstawiciele firm budowlanych argumentują, że tak znacząco wzrosły ceny materiałów i robocizny, że nie pozostaje im nic innego, jak tylko podnieść ceny. Jeśli tak będzie nadal, to nigdy nie uda się wykorzystać gigantycznej puli pieniędzy na drogi. GDDKiA na razie wykonała pierwszy krok. Zaczęła dostosowywać kosztorysy do realiów rynkowych. Przykładem może być choćby kontrowersyjna budowa obwodnicy Augustowa, przeciwko której protestują ekolodzy. Jeszcze w ubiegłorocznym rozporządzeniu Rady Ministrów koszt tej inwestycji był oceniony na niespełna 200 mln zł, teraz został przeszacowany i przekracza aż 500 mln zł.    Wobec powyższego pytam Pana Ministra:    1. Czy prawdą jest, że przez ostatnie trzy lata ponad 20% środków na budowę dróg zmarnowano?    2. Czy prawdą jest, że rządowe instytucje co roku marnują 1-2 mld zł, które powinny być przeznaczone na drogi?    Jakie kroki zamierza podjąć ministerstwo, aby w pełni wykorzystać środki    Z poważaniem    Poseł Anna Sobecka    Toruń, dnia 12 lutego 2007 r.





Gra rio na chomikuj Xenox chomikuj ALOE VERA podesty magazynowe części zamienne do wózków widłowych windsurfing Nauka jazdy w stylu western czcionki kolokacja 1and1 pl Campingi ehud olmertpracaPrzepis Kieszonki z kurczaka z suszonymi